pt, 01 sierpnia 2014

Pozwólmy dzieciom mieć pasje

Ze mną jak z dzieckiem. Blog Moniki Mazur
6-letnia Marcela na Zygzaku, z instruktorką Andżeliną 6-letnia Marcela na Zygzaku, z instruktorką Andżeliną Monika Mazur

Niedawno pisałam o tym, jak piękna potrafi być przyjaźń dziecka i psa. Dziś o zwierzęciu trochę większym, ale z którym również można się zaprzyjaźnić. Zapraszam Państwa do szkółki jeździeckiej.

Jeśli chcecie zobaczyć szczęśliwe i pełne pasji dzieci, to tam z pewnością można je spotkać. Jazdę konną zaczynają już nawet w wieku 2,5 lat.

Podejrzewam, że gdyby moja córka za jakiś czas powiedziała mi, że chciałaby uczyć się jeździć konno, początkowo nie byłabym zachwycona. Na pewno widziałabym same zagrożenia. Koń, nawet jeśli jest to tylko kucyk, może przecież dziecko zrzucić, może kopnąć albo ugryźć.

 

Wszystko prawda, ale przecież spaść można także z roweru, przewrócić się można na nierównym chodniku, a przecież nie zabronimy dziecku chodzić. Dlatego moim zdaniem lepiej w dziecku pasję, jakąkolwiek, gdy tylko się rodzi, rozbudzać, na pewno nie zniechęcać.

 

Jazda konna, jak usłyszałam, oprócz wielkiej frajdy i przyjemności uczy dziecko odpowiedzialności i obowiązkowości. Najczęściej mały jeździec uczestniczy w przygotowaniu konia do jazdy, potem w jego karmieniu i czyszczeniu.

 

A jeśli chodzi o dobroczynne skutki dla zdrowia, to widać je szczególnie w hipoterapii. I nie chodzi tu nawet o ciężkie przypadki dzieci niepełnosprawnych, choć właśnie takim dzieciom jazda konna w rehabilitacji i ruchowej i psychicznej bardzo pomaga. W ogóle jazda konna świetnie koryguje postawę ciała, reguluje napięcie mięśniowe, uczy równowagi, orientacji w przestrzeni, poczucia rytmu. Całe mnóstwo zalet. Wada tylko jedna-strach rodziców, czy można takiemu zwierzęciu zaufać i czy naszego dziecka nagle nie postanowi z grzbietu zrzucić. Stuprocentowej pewności nigdy mieć nie będziemy, ale wystarczy trochę się z końmi oswoić i naprawdę można przestać się martwić. Początkujące dziecko zawsze dostaje do dyspozycji najspokojniejszego i najbardziej cierpliwego konia. Konie przeznaczone do hipoterapii są specjalnie szkolone i naprawdę łagodne jak baranki. Poza tym nad wszystkim czuwają zawsze doświadczeni instruktorzy.

 

Dlatego powtarzam, pozwólmy dzieciom pielęgnować swoje pasje. Zresztą jazda konna to i tak nic specjalnie ryzykownego, nigdy nie wiadomo, czy nasze dziecko nie zechce na przykład latać na szybowcach. Taka już rola rodziców, że trochę muszą się pomartwić, ale najważniejsze, by mieć szczęśliwe dziecko.

 

Napiszcie proszę, drodzy rodzice, co o tym myślicie. Czy Wasze dzieci mają już jakieś oryginalne zainteresowania? Czekam na komentarze i mam dla Waszych dzieci koszulki Radia Gdańsk.

Komentarze   

+1 # Joanna 2014-08-01 09:13
Moja 12-letnia córka co i rusz rzuca się na nowe wyzwania. Były już konie, było pływanie, było rzeźbienie w glinie i balet. Co przyniesie wrzesień i koniec wakacji, aż boje sie pomyśleć....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Monika 2014-08-01 09:18
Cały czas poszukuje, ale za to jaka wszechstronna:) Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+2 # Monika z wyspy 2014-08-01 08:24
Jazda konna ma dwie wady jedna-strach rodziców a druga cena. Nie jest to tanie hobby ale rzeczywiście pełne zalet i przy zachowaniu zdrowego rozsądku oraz zasad bezpieczeństwa można cieszyć się jazdą na wierzchowcu. Moja córka uwielbia puszczać duże bańki mydlane www.flickr.com/.../10915193983 www.flickr.com/.../9517799005 Jej zainteresowanie bańkami przeszło na nas i tak puszczamy bańki cała rodziną, jest to świetna zabawa vimeo.com/75259773 . Oprócz tego córka bardzo lubi rysować i malować, lepić więc aby mogła spełniać się artystycznie zrobiliśmy jej w pokoju kącik małego artysty. Pozdrawiamy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Monika 2014-08-01 08:55
Pasja artystyczna też bardzo rozwijająca:) Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież